News

BMW rozważało starty w SuperGT

BMW rozważało wystawianie 2 samochodów w tegorocznej edycji mistrzostw SuperGT. Niemiecki producent prowadził rozmowy zarówno z władzami wspomnianej serii, a nawet odbyło wstępne rozmowy z zespołem Studie, który miał być zespołem, który by wystawiał i obsługiwał 2 samochody BMW M4 w SuperGT w klasie GT500, której przepisy techniczne pokrywają się z przepisami DTM w ramach „Claas One”.

 

Jednak plan nie doszedł do skutku i zamiast tego Team Studie wystawia w tym sezonie nie M4, ale M6 w specyfikacji GT3, w klasie GT300. W rozmowie z motorsport.com Yasuaki Suzuki wyznał, że: „Prowadzone były rozmowy z BMW na temat wspólnego programu w GT500 w tym sezonie, jednak w okolicy lata okazało się, że BMW wycofuje się z tego planu, więc musieliśmy opracować plan zastępczy i postanowiliśmy wystawić M6 w GT300.

 

W związku z obecną sytuacją niewiadomo czy DTM nie porzuci przepisów Class One po tym sezonie. Gdyby do tego doszło to oznacza, że BMW może mieć kilka samochodów do dyspozycji, co mogłoby zachęcić prywatne zespoły z Japonii do kupienia ich i prywatnego wystawiania w GT500, ale Suzuki jest sceptyczny wobec tego pomysłu: „BMW bardzo chciało pojawić się w Japonii, jednak to jest bardziej skomplikowana sprawa niż się wydaje. Bo mimo, że przepisy Class One są identyczne dla obu serii, to japońska filozofia interpretacji tych przepisów mocno się różni od tej niemieckiej, więc mogłyby wystąpić znaczne różnice w konkurencyjności aut. Należałoby wykonać działania mające na celu przystosowanie auta DTM do realiów klasy GT500.

Suzuki dodał też, że może w roku 2021, lub 2022 zobaczymy samochód BMW w Japonii na cały sezon, jednak to na razie nie jest pewne.

 

Tegoroczny Dream Race może się nie odbyć

Pozostając w temacie SuperGT, motorsport.com dotarł do informacji, które mówią, że tegoroczna edycja połączonego wyścigu DTM i klasy GT500 z serii SuperGT może nie dojść do skutku. Przeszkodą ma być obecna sytuacja epidemiologiczna, która utrudnia podróżowanie między poszczególnymi krajami, sprawiło, że obie serie musiały opóźnić swoje sezony. To oznacza, że zarówno DTM jak i SuperGT stawiają na pierwszym miejscu rozegranie swoich własnych mistrzostw, co najprawdopodobniej odbędzie się kosztem wspólnego wyścigu.

 

Co więcej motorsport.com podaje, że reprezentant toru Fuji Speedway, który gościł zeszłoroczną edycję Dream Race, a także ma gościć tegoroczny wyścig, dał do zrozumienia, że tor Fuji, który niedawno poinformował o odwołaniu rundy WEC, nie będzie miał możliwości, by gościć tegoroczne połączone zmagania GT500 i DTM.

Zamiast tego proponuje się przeniesienie tego wydarzenia na inny tor jak na przykład Twin Ring Motegi, lub Suzuka, jednak te 2 wspomniane tory potrzebują wolnego terminu, by móc zorganizować GP Japonii odpowiednio MotoGP i Formuły 1, a także kilku lokalnych serii.

 

Jak wyżej wspomnieliśmy, jest też problem odnośnie przemieszczania się między krajami i nie jest pewne czy zespoły Audi i BMW w ogóle mogłyby dostać się do Japonii.

Sytuacja powinna zostać wyjaśniona w ciągu najbliższych 2 miesięcy.

Tagi

Wybrane dla Ciebie

Dodaj komentarz

Back to top button
Close
Close