News

Podsumowanie testów DTM – część 1

Z dość znacznym opóźnieniem, ale w końcu odbyły się przedsezonowe testy serii DTM. Kierowcy Audi i BMW mieli do dyspozycji 4 dni, podczas których zespoły miały do dyspozycji ponad 30 godzin do jazdy na torze. Obyło się bez wypadków i większych awarii, a właściwie jedyną przeszkodą, która delikatnie mogła utrudniać pracę była pogoda, która nieznacznie opóźniła start 3 dnia testów.

 

Nie ma co ukrywać, że Audi wygląda na lepiej przygotowanego producent do tego sezonu, który jednocześnie będzie ich ostatnim w tej serii. Pozwolimy sobie podsumować testy i zebrać kilka interesujących wypowiedzi i na pierwszy ogień pójdzie właśnie producent z Inglostadt.

 

Zaczniemy podsumowanie od tego, że na testach nie mógł się pojawić Ed Jones, który w tym roku zaliczy debiut w DTM, który przez brak większej styczności z samochodem Audi może mieć utrudnione zadanie, bowiem najbliższy kontakt z samochodem DTM zaliczy podczas weekendu na torze Spa w sierpniu. Oczywiście Jones nie przyjdzie bez absolutnie żadnego przygotowania – w końcu wziął udział w testach młodych kierowców w grudniu na torze Jerez, jednak wówczas panowały inne warunki.

 

W momencie, gdy ogłoszono, że Harrison Newey pojawi się na torze podczas testów i dołączy do zespołu WRT jako trzeci kierowca zastępujący nie mogącego się pojawić na torze Jones’a, pojawiły się spekulacje jakoby brytyjczyk fotel byłego kierowcy IndyCar stał pod znakiem zapytania. Te domysły szybko zostały zdementowane przez zespół WRT. Co do samego Newey’a to należy wspomnieć, że w ciągu pierwszych 45 okrążeń zdołał wykręcić czas na poziomie 1:19.7, który oczywiście był najsłabszym czasem na przestrzeni całego testu, jednak 3 dnia w porannej sesji był to czas o ponad 0.5s lepszy od Scherera i jedynie 0.7s słabszy od porannego czasu Rene Rasta.

 

Oczywiście do najlepszego czasu całych testów, którym było 1:18.9 autorstwa Habsburga stracił blisko 0.9s, podczas gdy reszta stawki zmieściła się w 0.6s, ale to wynika z różnicy w doświadczeniu, a także z różnic w programach testowych Newey’a od całej reszty stawki.

 

Jako, że wspomnieliśmy już o Ferdinandzie Habsurgu to teraz warto poruszyć jego temat. Austriacki kierowca legitymował się niezwykle dobrymi czasami każdego dnia testów. W łącznej klasyfikacji zajął pierwsze miejsce z czasem na poziomie 1:18.9, co jest najlepszym czasem ze wszystkich 4 dni, a także jest jednym z 2 kierowców, którzy zeszli poniżej 1:19. Można powiedzieć, że czasy uzyskiwane przez byłego zawodnika R-motorsport są chyba największą niespodzianką testu. Zespół nie posiada wsparcia fabrycznego Audi, a sam Ferdinand Von Habsburg nie należy do najbardziej doświadczonych kierowców. Nie wiadomo od zależały takie rezultaty, ani dlaczego Fabio Scherer znajdował się na innym końcu tabeli. Nie podejmiemy się stwierdzenia, że Habsburg jechał z lżejszym autem, jednak budzi wygląda to dość dziwnie.

 

Sam Habsburg odnośnie testów powiedział, że przed testem był „dość nerwowy i niepewny tego jak potoczy się test„, ale w gruncie rzeczy jest „zadowolony i uważa, że dobrze się zintegrował” z zespołem, a także zapowiedział, że powalczy o wygraną w kilku wyścigach w tym sezonie. Zaś Fabio Scherer zwracał uwagę na to, że test na torze Nurburgring wyglądał kompletnie inaczej od wspomnianego testu na torze Jerez, a także podkreślał jak ważne było efektywne wykorzystanie dostępnego czasu. Na koniec dał też do zrozumienia, że DTM „jest jednym z największych wyzwań z racji poziomu przygotowania i doświadczenia ekip.”

 

Wcześniej napisaliśmy, że 2 kierowców uzyskało czasy poniżej 1:19. Oprócz Habsburga był to też Nico Müller. Niemiec jeździł głównie 3 i 4 dnia i oba te dni zakończył w Top3. Zajęcia podsumował słowami „wystąpiły drobne problemy techniczne, z którymi szybko byliśmy w stanie się uporać. Jestem zadowolony z tego, że udało nam się odhaczyć najważniejsze punkty na naszej liście.” Niemiec, który rywalizuje też w Formule E, podczas testów dzielił się autem z innym kierowcą Formuły E, Robinem Frijnsem.

 

Dalej w kolejce mamy duet Rene Rast i Jamie Green. Kierowcy Teamu Rosberg wydają się być zadowoleni z przebiegu testu. Przykładowo Rene Rast uważa, że samochód był bardzo szybki, a także niezawodny. Na swoim Instagramie pochwalił się, że przejechał ponad 350 okrążeń co jest imponującą liczbą zważywszy na to, że musiał dzielić czas w aucie z Jamie Greenem. Natomiast Brytyjczyk powiedział, że udało się zrealizować cały plan jaki zespół przygotował: „przejazdy kwalifikacyjne, wyścigowe. Gdy spadł deszcz to nie próżnowaliśmy. Wtedy pracowaliśmy nad jazdą w deszczu. Czułem się dobrze w aucie, a to dobry znak, gdy nie siedziało się w nim od października.”

 

Na koniec tej części kilka słów o kierowcach ekipy Phoenix. Były mistrz serii borykał się z pewnymi trudnościami, które łącznie pozwoliły mu na zaledwie 10 czas. Jednak od tego są testy i możliwe, że kierowca zespołu Phoenix wyciągnie z niego pewne wnioski, które zaprocentują w tym sezonie. Natomiast jego kolega zespołowy kilka tygodni przed zakończonym testem nabawił się kontuzji obojczyka i jego udział w testach stał pod znakiem zapytania. Jednak Loic Duval – bo o nim mowa – zdołał wyleczyć kontuzję na tyle, aby móc wziąć udział. Francuz mówił własnie, że obawiał się, że jego kontuzja mocno wpłynie na dyspozycję, jednak teraz może odetchnąć z ulgą. Co prawda test zakończył jako najwolniejszy etatowy kierowca, ale stracił zaledwie 0.6s do liderów mimo, że podobno jeszcze nie wrócił do pełni zdrowia. To może oznaczać, że, gdy w pełni wyleczy kontuzję to były kierowca WEC powinien zyskać na formie.

 

To była część pierwsza podsumowania testów na torze Nurburgring. Niedługo powinna pojawić się 2 część, która będzie poświęcona kierowcom BMW.

Tagi

Wybrane dla Ciebie

Dodaj komentarz

Back to top button
Close
Close